„- Ten pies nie był przypadkowy, bo miał wyszkolenie policyjne. Był przeznaczony do strzeżenia kancelarii tajnej, poprzez którą Piłsudski kierował państwem. Pies pilnował, żeby ktoś, kto wejdzie do takiej kancelarii bez zgody strażnika, nie mógł z niej wyjść” – Jan Ołdakowski, historyk.
Wydarzenie określane jako Dzień Psa jest obchodzone w Polsce od kilkunastu lat. Dzień 1 lipca został wybrany nie przypadkowo, ponieważ jest on uważany za pierwszy dzień wakacji. Ma przypomnieć, że nasza troska i opieka nad czworonogami powinna być roztaczana nie tylko wtedy gdy jesteśmy na co dzień w domu ale również wtedy gdy go opuszczamy np. udając się na dłuższy urlop.
Do historycznych i „legendarnych” psów, które towarzyszyły naszym dziejom zaliczyć można psa Marszałka Piłsudskiego, wabiącego się „Pies”, dobermana „Puka”– jedynego psiego aktora w kinematografii II RP (zagrał m.in w „ABC miłości”, „Szpiegu w masce” oraz w „Dziejach grzechu”) a także ulubionego psa Prezydenta Rzeczpospolitej Ignacego Mościckiego „Lorda”.
Do współczesnego pocztu psów, które nie jedno widziały i nie jedno „wywąchały” należy zaliczyć : sznaucerkę „Sabę” Ludwika Dorna, teriera szkockiego „Tytusa” Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, „Falkę” Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego czy spaniela „Portosa” który od czasu do czasu przesiadywał na kolanach szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Komentarze