Liderzy tej zmiany – jak widać po KOD-owcach – to przeważnie już emeryci, ale ich wychowankowie podkręcający atmosferę w mainstreamie dali jak zwykle popis upadlania debaty publicznej. Na czele stanął niezawodny jak zawsze Tomasz Lis ze swoim wpisem: „Aż strach pomyśleć co by było, gdyby samochód uderzył w brzozę”. Prymitywny wpis “telewizyjnego obciachu” – Jarosława Kuźniara oznaczony został przez autora hashtagiem “OponaDudy” z komentarzem: „No to mamy kolejny wątek dla komisji smoleńskiej”.Wtórowała im niezawodna w takich sytuacjach Beata Tadla ze swoim “błyskotliwym” wpisem: „Dobrze, że nic się nie stało… ale śledztwa się boję. Moja obecność na A4 w tej chwili jest przypadkowa”.
W ślad za tym pojechali już po całości i bez zażenowania i żadnych hamulców rozszalali KOD-owcy. Tu tylko mała próbka:
- „Jaka szkoda, że nie było tej brzozy”,
- „Niestety nic mu się nie stało”,
- „Życzę mu śmierci w męczarniach”,
- „Byłam gotowa całą emeryturę przeznaczyć na wieniec”,
- „Pierwsze ostrzeżenie, drugiego nie będzie”,
- „Lechu na Wawelu już się cieszył, a tu dupa zimna”,
- „Szkoda, że nie przednia strzeliła”.
Co gorsza liderzy opozycji milczą. Sami KOD-wcy pomstują, że sprawa wyciekła poza ich “krąg” obrońców wolności i demokracji, tak że ich lider musiał zabrać głos. Nagłaśniana swego czasu przez PO inicjatywa #HejtStop tym razem wymownie milczy i nie zauważa hejtowania i mowy nienawiści wobec prezydenta Andrzeja Dudy. A jeszcze nie dawno tak aktywnie nagłaśniał przypadki zatrzymań obywatelskich podejrzanych osób na granicy czy szkolną gazetką przestrzegającą przed “islamizacją Europy”.
Widać, że podtrzymywanie i pogłębianie podziałów społecznych są im na rękę. O zgrozo… również w sferze ocen moralnych i świata wartości. Nie cofną się przed niczym, tak boli ich rozstanie z władzą. Stają się wręcz niebezpieczni dla fundamentów państwa i jego spójności. Ich celem staje się co raz częściej walka ze wspólnotą narodową poprzez pogłębianie podziałów i atomizowanie społeczeństwa.Tak tworzy się atmosferę, która już nie raz zagrażała wolnościom obywatelskim i demokracji. W takiej atmosferze zaszczuwania i nagonki oraz ataków personalnych nie raz już dochodziły do głosy najmroczniejsze totalitaryzmy. Z pogardy dla życia, z pogardy i braku szacunku dla drugiego człowieka nigdy nic dobrego się nie urodziło.

Komentarze