Sprowadzał się on zasadniczo do dwóch zarzutów:
Po tygodniu od wniesienia protestu (04.12.14) Sekretarz Sądowy wysłał do mnie w imieniu Sądu Okręgowego IV Wydziału Cywilnego “Wezwanie do uzupełnienia braków formalnych wniosku” o następujące dokumenty:
Oczywiście o takich załącznikach nie ma mowy w kodeksie wyborczym. A wszystko to należy dostarczyć w terminie 7 dni .
Żądanie dstarczenia 3586 kopii dla Obwodowych Komisji Wyborczych jest dość absurdalne i skutkować bezie wzywaniem na świadków członków Komisji? Jak Sąd sobie to wyobraża i czemu to ma służyć? Dziwi to zwłaszcza dziwi to w świetle złożonego przeze mnie 28 listopada 2014 r. Protestu Wyborczego, gdyż nie dotyczy on działań tych Komisji! Nie wspominając o siedmiu ryzach zadrukowanego papieru.
Powstaje oczywiście pytanie co Wysoki Sąd zamierza zrobić z tym materiałem w ciągu niespełna dwóch “świątecznych” tygodni,? Bo tyle pozostaje na rozpatrzenie wniosku!
Czemu to ma służyć? W jakim celu i na jakiej podstawie formalno-prawnej są te żądania?
Gdy przed laty siedziałem w PRL-u za działalność w ramach demokratycznej opozycji, nie przypuszczałem w najmroczniejszych więziennych snach, że gdy już ta demokracja nastanie, to przybierze ona takie kształty. Ponad 2,4 mln głosów nieważnych (co piaty głos!), a u zewsząd płynie słynne “Nic się nie stało!” I nie ma winnych i ma tak być dalej bo na najbliższe wybory nie da się zmienić. Nie da i już! I tak ma być!
Petryfikacja takiego stanu rzeczy grozi istocie demokracji. Grozi przeniesieniu się debaty publicznej z forum parlamentarnego na ulicę. Próbki już mamy… Nie dopuśćmy do tego. Zmieńmy to na lepsze.

Komentarze