Zasadniczą
barierą rozwoju i doskonalenia samorządności w dużych ośrodkach miejskich
Polski, zwłaszcza w Warszawie, jest polityczne wykorzystywanie przepisów prawa
wyborczego
(w tym ustawy „warszawskiej”), przez
kolejne ekipy partii parlamentarnych (zwyciężających w stolicy), do realizacji własnych celów politycznych,
bez poszanowania idei samorządności,
głosu mieszkańców… i Konstytucji RP!!!
Jest to „na rękę” średnim szczeblom urzędniczym, gdyż daje im szansę (pod hasłem zwalczania „oszołomów” dzielnicowych) załatwiania swoich partykularnych interesów. Także pokazywania zarządowi miasta, w jakim stopniu ich praca jest ważna i potrzebna, dla utrzymania „porządku” w mieście! – Daje to im poczucie przewagi nad władzami dzielnic. Są ważniejsi niż szefowie urzędów dzielnicowych, pochodzący z wyboru!!! Jest to prymitywna gra na politycznych sympatiach i antypatiach liderów opcji rządzącej.
Rezultatem takiego stanu rzeczy są bariery
formalno – prawne, zawarte w Statucie Warszawy i Statutach Dzielnic Warszawy, utrzymywane
przez kolejne warszawskie ekipy partyjne – „od lewa do prawa”. Według tych
zapisów prawnych dzielnice nie stanowią o niczym, mimo prawa do stanowienie,
przyznanego im przez Konstytucję RP i ustawy samorządowe.
– Zwykły paradoks, czy
hucpa polityczna?!- A co na to mieszkańcy Warszawy, obrabowani przez partie parlamentarne z prawa stanowienia o losach i rozwoju swoich małych ojczyzn?!!!

Komentarze