Dołącz do nas

Komunikat

Urząd przyjazny mieszkańcom

Urząd przyjazny mieszkańcom

Każdy z nas kilka razy w życiu musi pojawić się w jakimś urzędzie. Chociażby po to, by rozliczyć podatek w Urzędzie Skarbowym, złożyć formularze w ZUS,  czy deklaracje śmieciową w Urzędzie Gminy. Do większości tych wizyt jesteśmy zobowiązani przez prawo tworzone przez naszych posłów i senatorów w obu izbach parlamentu ( Sejm i Senat). W trakcie wizyt w urzędach towarzyszą nam różne uczucia- często jesteśmy zadowoleni, gdy uda nam się interesującą nas sprawę załatwić sprawnie i rzeczowo. Ale równie często rozżaleni i źli ponieważ musimy przedstawić różne zaświadczenia (często bardzo absurdalne), a i tak nie mamy pewności czy interesująca nas sprawa zostanie załatwiona pomyślnie. Wiele razy doświadczałem różnych sytuacji i stanów, następnie zastanawiałem się dlaczego tak się dzieje?

                Wnioskami do jakich doszedłem podzielę się z Wami posiłkując się przykładem. Rozważania swoje rozpocznę od stwierdzenia, a mianowicie zauważyłem, że nasze urzędy mają represyjny charakter. Uzurpują sobie prawo do rządzenie, a nie pomagania nam. Myślę, że wynika to jeszcze z zaszłości PRL-u. Uważam, że należy dążyć do tego, aby w każdym urzędzie ( bez znaczenia, czy to będzie Urząd Skarbowy, ZUS, GUS, Urząd Gminy, Powiatowy, Marszałkowski czy Wojewódzki itp.) obowiązywały jednakowe standardy. Jak już wspomniałem rzecz nie leży w prostocie czy komplikacji procedur, co w naturze jednostki administracyjnej.

                Wyjeżdżamy za granice, gdzie załatwiamy różne sprawy urzędowe, oczywiście mam na myśli państwa o rozwiniętych procedurach demokratycznych. Będąc tam nie czujemy presji, jesteśmy traktowani tak jak w placówce usługowej, która ma nam załatwić sprawę. Większość rzeczy załatwimy na oświadczenie. Jeżeli istnieje groźba nadużyć, jesteśmy informowani, że za podawanie fałszywych informacji grozi nam odpowiedzialność. Każdy zdaje sobie sprawę , że nie należy podawać nieprawdziwych informacji, gdyż tamtejszy wymiar sprawiedliwości z całą surowością zweryfikuje i osądzi nasze oświadczenie ( nieuchronność kary). Zadaniem urzędnika jest znalezienie odpowiedniego sposobu załatwienia jeżeli istnieje kilka możliwości załatwienia tej samej sprawy. Sprawa powinna być załatwiona z jak największą dla nas korzyścią. Wypełnia odpowiednie formularze ( tak nie pomyliłem się!!!) chyba, że mamy takie hobby i lubimy zrobić to sami. On jest tam dla nas, a nie my dla niego.

                Natomiast w Polsce urząd to miejsce gdzie rządzi się ludnością. Przychodzisz jako petent ustawiony na pozycji podejrzanego. Nikt tu nie wierzy Twojemu słowu, w związku z tym musisz stracić wiele czasu na to by zdobyć zaświadczenia potwierdzające, że jesteś tym kim jesteś. Urzędnik nie jest ściśle skrępowany procedurami. Jak będzie chciał to załatwi, jak mu się narazisz-odmówi albo zmusi, żebyś wracał do niego miesiącami i błagał o jakąkolwiek decyzje. Nawet jeśli możesz się od jego decyzji odwołać, to do instancji zainteresowanej jej podtrzymaniem. Nie ma rady, należy się z władzą zaprzyjaźnić, trzeba się układać, wchodzić w sojusze, co najmniej rozejmy. Inaczej nie pożyjemy.

                Dlatego naciskajmy na naszych wójtów, burmistrzów czy marszałków itp., by tak organizowali prace podległych im placówek, by korzyści dla nas były jak największe.

                Kończąc chcę Wam powiedzieć, że załatwiając różne sprawy urzędowe często czuję, ze jest wymagana ode mnie postawa taka jakiej życzył sobie car Rosji Piotr I od swych poddanych w ukazie z 1709 roku, mówiącym o:

                „ Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego”

 

                Wpis ten był inspirowany lekturą książki pt. „MYŚLI NOWOCZESNEGO ENDEKA” znanego pisarza i felietonisty  Rafała Ziemkiewicza

 

Komentarze