Jak informują uczestnicy tych narad z premierem, Donald Tusk nalegał i zachęcał regiony do tego, aby zawierały lokalne porozumienia z bezpartyjnymi stowarzyszeniami samorządowymi oraz popularnymi wójtami, burmistrzami i prezydentami miast. To pomysł PO na lepszy wynik wyborczy i ogłoszenie na jesieni kolejnego sukcesu.
Ta strategia nie dotyczy jednak Mazowsza gdzie, jak mówi jej lokalny szef Andrzej Halicki “w większości ośrodków będziemy mieli własnego kandydata”. Wtóruje mu szef sztabu wyborczego PO Robert Tyszkiewicz mówiąc: “Nigdzie nie oddamy pola bez walki, mamy dorobek, potencjał, wiemy, jak przeprowadzić polskie miasta i regiony przez wielką szansę, związaną z nowymi pieniędzmi europejskimi”
Wyborcy jakoś jednak chyba tego nie doceniają, bo już od dłuższego czasu daje się zauważyć tendencja odchodzenia od partyjnych rządów w miastach i samorządach gminnych. W efekcie, już dziś w większości miast w Polsce rządzą samorządowcy i działacze społeczni nie przynależący do żadnych partii politycznych.

Komentarze