Wierzę, że tak dobrze zorganizowana i silna drużyna wygra wybory do różnych szczebli samorządu – podkreślił w trakcie konwencji Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej w Sochaczewie prezes Konrad Rytel. – I pomoże naszym kandydatom w wyborach do Sejmiku Mazowsza. W sejmiku wojewódzkim, którego kadencja dobiega końca, właśnie Konrad Rytel był pierwszym w jego historii radnym wybranym jako niezależny, pomimo tradycyjnej dominacji partii politycznych na tym szczeblu samorządu i korzystnych dla nich przepisów ordynacji wyborczej oraz zasad finansowania kampanii. Konrad Rytel uznał, że niezależni zasługują na udział w rządzeniu na szczeblu lokalnym i regionalnym. Przypomniał zasługi m.in. Mariusza Ambroziaka i Jerzego Żelichowskiego dla formowania się ruchu niezależnych samorządowców na Mazowszu. Ważne, żeby nie dopuścić do wojny polsko-polskiej na poziomie naszych małych Ojczyzn – powiedział w trakcie konwencji Ambroziak. – Najważniejszą wartością jest wspólnota. I o to będziemy walczyć – zapewnił wiceprezes MWS. Niezależni startują z hasłem “Napędzamy Mazowsze”. – Największy bezpartyjny komitet idzie do wyborów samorządowych a woli walki z pewnością nie zabraknie – wskazał bezpartyjny kandydat do sejmiku Rafał Jabłoński. Uczestników łączy coś innego niż zapał w zwalczaniu przeciwników politycznych, głosi tekst przyjętej przez samorządowców deklaracji. Jesteśmy niezależni. Nie przyjmujemy żadnych rozkazów z central partyjnych. Słuchać będziemy, ale mieszkańców – podkreślał Andrzej Kuśmirek, kandydat na burmistrza Sochaczewa. Zauważył, że do wzięcia są ogromne fundusze europejskie. Ich wykorzystanie zależy od roztropności i zdolności organizatorskich władzy lokalnej. Dlatego też głosowanie 7 kwietnia ma tak wielkie znaczenie, bo zdecyduje o rozdysponowaniu 600 mld zł. Głos oddany na kandydata Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej nie będzie stracony – zapewnił szef sochaczewskich struktur Adam Kloch. – MWS w Sochaczewie, słońce w Sochaczewie – podsumował zbieżność nastrojów i pięknej pogody Dariusz Krupa, kandydat na wójta gminy Sochaczew, podkreślając potrzebę kanalizacji sanitarnej oraz kontynuację rozwoju w gminie. Wanda Dragan z Iłowa mówiła o potrzebie obrony pałacu w Giżycach: wszystkim powinno zależeć, aby po nieudanej próbie sprzedaży jak najlepiej służył mieszkańcom. Rolę samorządu widzi również w dbaniu o dobra kultury. Zawsze w swojej liczącej już dwie dekady historii Mazowiecka Wspólnota Samorządowa wzywała mieszkańców do udziału w wyborach, również – jako jedyna spośród uczestniczących w życiu publicznym formacji – w tych, w których jak prezydenckie czy do Europarlamentu nie wystawiała ani nie popierała kandydatów. Ma więc swoją cząstkę zasługi w ubiegłorocznym fenomenie rekordowej frekwencji w wyborach 15 października, kiedy Polskę po raz kolejny – jak po 4 czerwca 1989 r. – podziwiał wolny świat. W kuluarach konwencji sochaczewskiej jej uczestnicy relacjonowali rozmowy z wyborcami: coraz więcej z nich skarży się na dominację polityki na wszystkich szczeblach i nadmiar wzajemnej agresji. Słyszy się powszechnie, że czas na kandydatów wolnych od negatywnych emocji, dobrych gospodarzy swoich małych Ojczyzn. źródło: https://wio.waw.pl/artykul/sluchac-bedziemy-mieszkancow/1540140
Wierzę, że tak dobrze zorganizowana i silna drużyna wygra wybory do różnych szczebli samorządu – podkreślił w trakcie konwencji Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej w Sochaczewie prezes Konrad Rytel. – I pomoże naszym kandydatom w wyborach do Sejmiku Mazowsza.
W sejmiku wojewódzkim, którego kadencja dobiega końca, właśnie Konrad Rytel był pierwszym w jego historii radnym wybranym jako niezależny, pomimo tradycyjnej dominacji partii politycznych na tym szczeblu samorządu i korzystnych dla nich przepisów ordynacji wyborczej oraz zasad finansowania kampanii.
Konrad Rytel uznał, że niezależni zasługują na udział w rządzeniu na szczeblu lokalnym i regionalnym. Przypomniał zasługi m.in. Mariusza Ambroziaka i Jerzego Żelichowskiego dla formowania się ruchu niezależnych samorządowców na Mazowszu.
Ważne, żeby nie dopuścić do wojny polsko-polskiej na poziomie naszych małych Ojczyzn – powiedział w trakcie konwencji Ambroziak. – Najważniejszą wartością jest wspólnota. I o to będziemy walczyć – zapewnił wiceprezes MWS.
Niezależni startują z hasłem “Napędzamy Mazowsze”. – Największy bezpartyjny komitet idzie do wyborów samorządowych a woli walki z pewnością nie zabraknie – wskazał bezpartyjny kandydat do sejmiku Rafał Jabłoński.
Uczestników łączy coś innego niż zapał w zwalczaniu przeciwników politycznych, głosi tekst przyjętej przez samorządowców deklaracji.
Jesteśmy niezależni. Nie przyjmujemy żadnych rozkazów z central partyjnych. Słuchać będziemy, ale mieszkańców – podkreślał Andrzej Kuśmirek, kandydat na burmistrza Sochaczewa. Zauważył, że do wzięcia są ogromne fundusze europejskie. Ich wykorzystanie zależy od roztropności i zdolności organizatorskich władzy lokalnej. Dlatego też głosowanie 7 kwietnia ma tak wielkie znaczenie, bo zdecyduje o rozdysponowaniu 600 mld zł.
Głos oddany na kandydata Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej nie będzie stracony – zapewnił szef sochaczewskich struktur Adam Kloch.
– MWS w Sochaczewie, słońce w Sochaczewie – podsumował zbieżność nastrojów i pięknej pogody Dariusz Krupa, kandydat na wójta gminy Sochaczew, podkreślając potrzebę kanalizacji sanitarnej oraz kontynuację rozwoju w gminie.
Wanda Dragan z Iłowa mówiła o potrzebie obrony pałacu w Giżycach: wszystkim powinno zależeć, aby po nieudanej próbie sprzedaży jak najlepiej służył mieszkańcom. Rolę samorządu widzi również w dbaniu o dobra kultury.
Zawsze w swojej liczącej już dwie dekady historii Mazowiecka Wspólnota Samorządowa wzywała mieszkańców do udziału w wyborach, również – jako jedyna spośród uczestniczących w życiu publicznym formacji – w tych, w których jak prezydenckie czy do Europarlamentu nie wystawiała ani nie popierała kandydatów. Ma więc swoją cząstkę zasługi w ubiegłorocznym fenomenie rekordowej frekwencji w wyborach 15 października, kiedy Polskę po raz kolejny – jak po 4 czerwca 1989 r. – podziwiał wolny świat. W kuluarach konwencji sochaczewskiej jej uczestnicy relacjonowali rozmowy z wyborcami: coraz więcej z nich skarży się na dominację polityki na wszystkich szczeblach i nadmiar wzajemnej agresji. Słyszy się powszechnie, że czas na kandydatów wolnych od negatywnych emocji, dobrych gospodarzy swoich małych Ojczyzn.
źródło: https://wio.waw.pl/artykul/sluchac-bedziemy-mieszkancow/1540140

Komentarze