Myślę, że taka ofensywa propagandzistów “magdalenkowych”, mających zadanie za wszelką cenę bronić, zgranego do cna, systemu partyjnego w Polsce – trój lub pięcio-partyjnego (jak w PRL-u) – ma charakter potwierdzenia, że panowanie partii parlamentarnych w samorządzie się kończy. – Przypominam, że, tam gdzie są jednomandatowe okręgi, ponad 80% mandatów wzięli w 2010 roku niezależni od partii.
Dzisiaj jest bój koalicji z opozycją parlamentarną – czego nie kryją liderzy PO – o WIELKIE PIENIĄDZE, kierowane z UE do SAMORZĄDÓW TERYTORIALNYCH w Polsce. – Stara metoda: bądź tam, gdzie dają pieniądze! – uciekaj, kiedy domagają się od Ciebie czegokolwiek.
Musimy uświadamiać wyborcom, że walka partii o mandaty samorządowe, to zwyczajny “skok na kasę” – być może ostatnią, który ma tymże partiom przedłużyć żywot polityczny. – Bo pomysłów na rozwój kraju to oni nie mają!!! Potrafią tylko wydawać pieniądze z kieszeni podatnika polskiego albo unijnego. I to nie zawsze z pożytkiem, dla kraju czy gminy.
Oni tak są rozbestwieni (od trzech kadencji) komfortem działania za cudze pieniądze, że gdyby im te pieniądze zabrać, to nie umieliby ruszyć palcem w przysłowiowym bucie, a co dopiero zarządzać państwem czy strukturą samorządową.
Bezpartyjni, tacy jak Wspólnota Samorządowa, potrafią często “robić z niczego coś”, bo są z zimnego twardego chowu społeczno-politycznego. Sami finansują swoją kampanię i wszelkie działania pomiędzy wyborami. Doskonale czują potrzeby lokalnych społeczności, bo są z nimi na co dzień, przez co ich programy nie są atrakcyjnymi wydmuszkami projektowymi, tylko realnymi planami poprawy lokalnej rzeczywistości. – ” ZMIENIAMY NA LEPSZE”.
Dlatego jestem przekonany, że mimo natrętnej propagandy anty obywatelskiej, prowadzonej przez układ magdalenkowy, w tych wyborach Polacy pokaźnie zredukują szkodliwe partyjniackie wpływy na losy ich małych ojczyzn. AMEN!

Komentarze