Jest to rozszerzenie się tendencji jaka od dobrych kilku lat daje się zaobserwować w samorządzie, która daje co raz większe szanse kandydatom bezpartyjnym. Po gminach i powiatach jest to kolejny obszar, gdzie partie otrzymują od wyborców “żółtą kartkę”.
Można przypuszczać, iż tak jak już w ostatnich wyborach samorządowych w 2010 r. kiedy to w kilku województwach bezpartyjne komitety przekraczały 5% próg wyborczy, z jeszcze większą skutecznością będą w stanie zagospodarować 30-to procentową chęć głosowania na kandydatów bezpartyjnych w roku bioeżącym. Już bowiem przed czterema laty np. na Dolnym Śląsku na komitet bezpartyjny zagłosowało ponad 22%. Obecnie takiech komitetów powstało już dużo więcej, a na ich czele stoją prezydenci dużych mist wojewódzkich jak np. w Poznaniu czy Szczecinie.
Jest to również szansa dla Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej i dla Mazowsza, którego upartyjnienie jest wyjątkowo deprymujące w wielu obszaach i wymaga zmiany na lepsze.

Komentarze