Mimo przemilczania tego faktu przez media, nie ujmowania bezpartyjnych komitetów w sondażach wyborczych w ostatnich kilku tygodniach, okazało się, iż siła obywatelskiego sprzeciwu wobec partyjnego stylu ukształtowania życia publicznego jest trwała i co raz większa. Partie dostatecznie mocno zniechęciły Polaków do siebie, swoją arogancją, aferami, kłótniami i niekompetencją.
Porażka wyborcza PO może oznaczać, iż siła ruchu obywatelskiego sprzeciwu będzie narastać, bo to właśnie niezależne, bezpartyjne komitety mają szansę na przejęcie niezadowolonego elektoratu Platformy Obywatelskiej.
Nadchodzi czas obywateli, czas sanacji życia publicznego. Czas bezpartyjnego bloku współpracy regionalnej obywateli.

Komentarze