Odbudowa gmachów, które są ważną częścią naszego dziedzictwa to spłacenie długu. Winni jesteśmy go nie tylko pokoleniom minionym, ale też naszym dzieciom, wnukom i prawnukom – powiedział w 78. rocznicę wysadzenia Pałacu Saskiego Jan Edmund Kowalski, prezes spółki Pałac Saski.
\
- Konkurs architektoniczny ogłoszony będzie na początku 2023 r., a jesienią poznamy zwycięską pracownię.
- Po zakończeniu prac nad projektem, wybrany zostanie wykonawca robót budowlanych, który wejdzie na plac budowy z początkiem 2025 r.
- Prezes Kowalski podkreślił, że celem spółki jest “nie tylko odbudowanie murów, ale też odtworzenie ducha tego miejsca”.
W informacji prasowej spółki przypomniano, że pierwszą próbę wysadzenia w powietrze najbardziej ikonicznego miejsca przedwojennej Warszawy niemieckie oddziały podjęły 27 grudnia 1944 r. Dwa dni później dokończyły dzieła. Metodyczne wyburzanie tego, co pozostało z najważniejszych zabudowań stolicy, trwało od października 1944 do 16 stycznia 1945 r. W ten sposób realizowano rozkaz Heinricha Himmlera: “To miasto ma całkowicie zniknąć z powierzchni ziemi (…), kamień na kamieniu nie powinien pozostać”.
Zburzenie Warszawy po Powstaniu Warszawskim nie wynikało z jakichkolwiek konieczności militarnych, ale z chęci zniszczenia polskiego dziedzictwa kulturalnego i historycznego. Wybitny znawca historii polskiej architektury, prof. Jan Zachwatowicz, podkreślał tuż po wojnie: “Najbardziej gruntownym zniszczeniom uległy urządzenia techniczne, przemysłowe (…) w tej samej kategorii również obiekty zabytkowe: zamki, pałace, kościoły, pomniki. Czym tłumaczyć to szczególne natężenie niszczycielskiej pasji niemieckich zbrodniarzy w stosunku do sędziwych zabytków? Odpowiedź znajdziemy w haśle przez nich samych głoszonym: +Naród żyje tak długo, jak długo żyją jego dzieła kultury+”.
więcej na: Pałac Saski: niebawem ogłoszenie konkursu na projekt architektoniczny (portalsamorzadowy.pl)
zdjęcie: palac saski – Bing images

Komentarze