Dołącz do nas

Komunikat

R. Gajda: mam kilka pytań

R. Gajda: mam kilka pytań

Mam kilka pytań do zwolenników covidowych obostrzeń, w tym do polskiego rządu, który serwuje nam takowe od 15 grudnia. Dlaczego w krajach, gdzie jest wysoki stopień wyszczepialności – Włochy 75%, Niemcy 60% – wprowadza się częściowy lockdown? Dlaczego w Niemczech, gdzie od dłuższego czasu rygorystycznie przestrzega się paszportów covidowych, które miały być przepustką dla zaszczepionych do normalnego funkcjonowania, drużyny Bayernu Monachium czy RB Lipsk grają w Lidze Mistrzów przy pustych trybunach? Dlaczego poważne ograniczenia covidowe m.in. dotyczące spotkań w dużych grupach postanowił wprowadzić Gibraltar, w którym 99% mieszkańców przyjęło pełną dawkę szczepionki? Dlaczego w 2020 r. (jeszcze przed szczepieniami) na Gibraltarze zarażało się 20 osób dziennie, a obecnie 50? Dlaczego w końcówce listopada br. w Polsce zmarło na covid więcej osób, niż rok wcześniej, kiedy szczepień jeszcze nie było? Dlaczego lockdownu nie wprowadzają kraje skandynawskie lub Wlk. Brytania?

Dlaczego umowy poszczególnych państw z firmami dostarczającymi szczepionki zostały utajnione? Czy prawdą jest, że wyciekła umowa albańska, w której producent szczepionki zastrzega, iż nie bierze odpowiedzialności za jej niepożądane działania? Czy szczepionki na SARS wciąż są w Europie dopuszczone tylko warunkowo? Dlaczego osoby niezaszczepione postanawia się izolować od osób zaszczepionych, skoro te drugie są już odporne na SARS? Po co przeprowadza się testy covidowe u osób zaszczepionych, skoro są one odporne na zakażenie? Dlaczego na europejskim rynku funkcjonują wyłącznie szczepionki czterech producentów? Czy inne koncerny medyczne nie prowadziły żadnych prac nad lekarstwami na SARS-COV-2? Czy naprawdę żaden lek dostępny na rynku przed 2020 rokiem nie działa skutecznie na koronawirusa? Czy prawdą jest, że śmiertelność wśród zarażonych covidem i niezaszczepionych wynosi 2 – 4 %, zaś w przypadku ospy prawdziwej (czarnej) powyżej 30 %?

Dlaczego z mediów natychmiast znikają lekarze (np. dr Katarzyna Ratkowska czy prof. Piotr Kuna), których opinia na temat koronawirusa i walki z nim odbiega od oficjalnej narracji? Dlaczego dziennikarzy, którzy dopuszczają w swoich programach krytyczne uwagi na temat szczepionek lub dyskusję na temat ich skuteczności, nazywa się „siewcami głupoty”? Dlaczego w jednych krajach, jeśli ktoś zakażony koronawirusem umrze np. zawał serca ujmuje się go w statystykach covidowych, a w innych krajach już nie? Dlaczego nie podaje się w statystykach liczby osób, które zostały hospitalizowane wskutek powikłań poszczepiennych? A jeżeli szczepionki powikłań takich nie powodują, to po co uchwala się fundusz kompensacyjny?

Dlaczego mandat za brak maseczki np. w galerii handlowej wynosi obecnie zaledwie 20 zł, skoro zasada dystans-dezynfekcja-maseczka wciąż jest podstawą profilaktyki antycovdowej? Dlaczego, jak w hotelu od 15 grudnia przebywać będzie 30 proc. osób niezaszczepionych to nie ma groźby zarażenia covidem, a jak dołączy do nich kolejne 10 proc., to już jest? A jak to działa, że jak do tych 30 procent dołączy kolejne 70 procent zaszczepionych, to ci niezaszczepieni już się nie zarażą?

Dlaczego wprowadzono restrykcje covidowe dla pasażerów samolotów przylatujących spoza strafy Schengen, skoro wśród najlepiej wyszczepionych krajów (w przeliczeniu na 100 mieszkańców) są m.in. Chile, Urugwaj, Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Izrael? Dlaczego od 1 marca 2022 obowiązkowo zaszczepione mają zostać w Polsce służby mundurowe oraz pracownicy oświaty i służby zdrowia, a np. pracownicy sklepów już nie? Czy to oznacza, że w sektorze publicznym wirus rozpowszechnia się łatwiej niż w prywatnym? Jak długo będą ważne paszporty covidowe dla zaszczepionych trzema dawkami – bezterminowo czy na czas określony? A jeśli na czas oznaczony, to co potem – czwarta, piąta dawka itd.?

Pytań uzbierało mi się więcej niż kilka. Ale zanim ktokolwiek nazwie mnie koronasceptykiem, antyszczepionkowcem, foliarzem lub płaskoziemcem, uprzejmie proszę, aby pokusił się o zaspokojenie mojej ciekawości i odpowiedział na nie. Ewentualnie może ktoś wskaże mi jakąś logikę w działaniach większości europejskich rządów (w tym polskiego) w walce z covidem? Będę niezmiernie wdzięczny, gdyż chciałbym się wreszcie pozbyć wątpliwości i przyłączyć się do chóru szczepionkowych entuzjastów.

Radosław Gajda (bezpartyjny woj. łódzkie)

Komentarze