Każdy kandydat PSL na radnego sejmiku mazowieckiego powtarza jak “mantrę” taka sentencję: jeśli pozbędziemy się “janosikowego”, to zbudujemy Wam raj na ziemi. – O czym to świadczy?!!!
Moim zdaniem, jest to mamienie wyborców niezbyt zrozumiałym dla nich argumentem finansowym, który nie gwarantuje realizuje obietnic składanych przez PSL w spotach wyborczych.
Gminy nie mają tak naprawdę dochodów własnych, a partycypują w częściach dochodów będących dochodami skarbu państwa i dodatkowo otrzymują od rządu bardzo istotne składowe budżetu w formie dotacji i subwencji, które są “kwadratowymi złotówkami” czyli mogą być wydane tylko na ten cel, na który są dedykowane, bez względu na rzeczywiste potrzeby i preferencje samych gmin.
Jakie jest więc rozwiązanie w sprawie janosikowego?
Rozwiązanie tego strukturalnego problemu to zmiana systemu podatkowego finansującego gminy. Od dawna istnieją powiązania polityki przyjazności dla aktywnych zawodowo i przedsiębiorczych obywateli z dochodami gmin.
Natomiast w ramach tego systemu, który mamy, niewiele można zrobić, bo mamy tu tak naprawdę dwie różne optyki. Obie są błędne, ale obie też mają pewne walory prawdziwości.
Np. władze dużych miast, którym odbiera się część wadliwie skonstruowanych przychodów mówią, że nie chcą płacić na te mniejsze, ale zapominają, że to nie są w znacznej części pieniądze, które są wypracowywane w tych ośrodkach, bo są to skumulowane dochody przedsiębiorstw, których siedziby są na terenie danego miasta.
Jakiś przykład?
Na przykład w Warszawie, gdzie skoncentrowanych jest 35 proc. spółek prawa handlowego, wpływy z tego tytułu są duże, ale to nie znaczy, że te spółki osiągają zyski w Warszawie, bo szereg zakładów i przedsiębiorstw tych spółek jest rozrzuconych po Polsce.
Gdyby wojsko, kolej i inne instytucje rządowe płaciły gminom podatki nie byłoby problemu janosikowego!!!

Komentarze